Kategoria: Wiadomości

EBLK: Pszczółka odleciała w wygraną do Lublina

W ramach 16. kolejki Energa Basket Ligi Kobiet zespół DGT AZS Politechniki Gdańskiej zmierzył się na własnym boisku z Pszczółką Polski Cukier AZS UMCS Lublin. 

Spotkanie przez pierwsze 20 minut było wyrównane. Choć prowadzenie zmieniało się kilkukrotnie, to żadna z drużyn nie była w stanie wypracować wyższej, niż 7 punktowe prowadzenie. Po pierwszej kwarcie różnicą trzech punktów (21:18) prowadziły gospodynie, jednak po drugiej części meczu to przyjezdne prowadziły 41:36. Po pierwszej połowie po 9 punktów na swoim koncie miały Jazmine Davis oraz Ruth Hamblin, natomiast wśród lublinianek 10 „oczek” miała Jennifer O’neill. 

Po zmianie stron w mecz zdecydowanie lepiej weszły podopieczne Krzysztofa Szewczyka. O/neill oraz Pavel przewaga Pszczółki wzrosła do 10 „oczek”. Po czasie wziętym przez Wojciecha Szawarskiego szybko punktowała Davis, a w kolejnej akcji Matyna Pyka i na tablicy wyników było  40:46. W kolejnych akcjach gra ponownie była wyrównana. W zespole PG punktowały Davis oraz Pyka, natomiast prowadzenia lublinianek broniły głównie Fassina oraz Bertsch. To dzięki ich skutecznej grze po 30 minutach na tablicy wyników było 54:61. 

Równie wyrównana była czwarta kwarta. Oba zespoły nie zamierzały składać broni  Mimo starań gdańszczanek zarówno w ataku, jak i w obronie , lublinianki utrzymały przewagę z poprzednich części meczu i w całym spotkaniu zwyciężyły 77:70. 

DGT AZS Politechnika Gdańska: Davis 20, Hamblin 14 (16zb), Pyka 10, Ossowska 10, Śćekić 8, Bujniak 5, Rymarenko 2, Strzelczyk 1

Pszczółka Polski Cukier AZS UMCS Lublin: Fassina 16, O’Neill 15, Milazzo 14 (10zb), Bertsch 13, Pavel 6, Niedźwiedzka 6, Poboży 4, Sklepowicz 3

EBLK: Noworoczne zwycięstwo było na wyciągnięcie ręki

Nie takiego początku Nowego Roku życzyły sobie koszykarki DGT AZS Politechniki Gdańskiej. Mimo prowadzenia przez ponad 32 minuty meczu gdańszczanki uległy drużynie PolskaStrefaInwestycji Enea Gorzów Wielkopolski 72:78.
Niedzielne spotkanie dostarczyło kibicom mnóstwo emocji. Obie drużyny postawiły trudne warunki i nie zamierzały odpuścić. Już w pierwszym meczu pomiędzy tymi zespołami widać było zaciętą rywalizację. Podobnie było tym razem.
Przez ponad 32 minuty spotkania na prowadzeniu utrzymywały się gospodynie. Podopieczne Wojciecha Szawarskiego oraz Piotra Renkiela prezentowały się lepiej po obu stronach boiska. Dobrą obroną wymuszały straty przeciwniczek, a pod atakowanym koszem zdobywały cenne punkty. Swoją przewagę budowały przede wszystkim celnymi rzutami zza linii 6,75m. Zawodniczki PG w całym meczu trafiły 12 celnych „trójek”. Momentami na tablicy wyników przewaga wynosiła już nawet 12 punktów i wydawało się, że w hali Centrum Sportu Akademickiego PG może dojść do sensacji.
Niestety, w czwartej kwarcie gorzowianki zaczęły systematycznie odrabiać stratę a w samej końcówce zdołały wyjść na prowadzenie. Choć gospodynie nie zamierzały złożyć broni i starały się odzyskać przewagę, to w ostatnich akcjach więcej zimnej krwi zachowały przyjezdne, które odniosły 8 zwycięstwo w sezonie.
W zespole PG punktowały Davis 18, Bujniak 12, Koc 10, Ossowska 9, Hamblin 6, Šćekić 5, Rymarenko 5, Pyka 5, Strzelczyk 2

Podsumujmy 2020 rok!

Dziś, 31 grudnia 2020 postanowiliśmy podsumować miniony rok. Rok, który z całą pewnością zapamiętamy na długo. Nie tylko ze względu na zawirowania związane z wybuchem epidemii „koronawirusa” oraz zamrożeniem sportu na prawie pół roku, ale przede wszystkim na znakomite wyniki sportowe naszych sportowców.

Patrząc na szkoleniową piramidę z góry w tuż przed lockdownem zespół DGT Politechniki Gdańskiej kończąc dwój drugi sezon zasadniczy w Energa Basket Lidze Kobiet zajął 8 miejsce w tabeli, poprawiając swój rezultat sprzed roku. Niestety pozostaje pewien niedosyt związany z brakiem udziału w pierwszych historycznych play-offach, ale co się odwlecze ….. mamy   nadzieję, że zdarzy się już w 2021r! Obecnie prowadzona przez Wojciecha Szawarskiego drużyna DGT AZS Politechniki Gdańskiej z bilansem 5 zwycięstw i 6 porażek zajmuje 6 miejsce w tabeli i nie zamierza zwalniać tempa. – Takie wyniki nie byłyby możliwe bez wsparcia naszych Sponsorów i Partnerów. W tym miejscu chciałbym serdecznie podziękować JM Rektorowi Politechniki Gdańskiej, prof. Krzysztofowi Wilde za utrzymanie dotychczasowego wsparcia i wiarę w nasze działania, Zarządowi Firmy DGT Spółka z o.o. za powrót do finansowania naszego zespołu mimo ciężkiej sytuacji na rynku oraz Zarządowi Grupy NDI, która w ostatnim czasie dołączyła do grona naszych Sponsorów – mówi Paweł Krawczyk, Prezes Sportowej Politechniki.

W Lotto Ekstraklasie ponownie wystąpili badmintoniści Sportowej Politechniki. Nasi zawodnicy zajęli w niej 10 miejsce.

W 2 Lidze Mężczyzn oraz 1 Lidze Kobiet coraz większą rolę odgrywa młodzież ucząca się na co dzień w Szkole Mistrzostwa Sportowego Marcina Gortata. – W seniorskich rozgrywkach staramy się stawiać na młodzież oraz studentów PG. Nasi trenerzy dają im coraz więcej minut, dzięki czemu nasi uczniowie ogrywają się na ligowych parkietach i zdobywają cenne doświadczenie, które procentuje. Coraz więcej zawodniczek i zawodników otrzymuje powołania do kadr narodowych a w rozgrywkach młodzieżowych zdobywamy coraz  więcej medali – dodaje.

Skoro mowa o medalach, to przypomnijmy, że w tegorocznych Finałach Mistrzostw Polski w rozgrywkach 5×5  nasze zespoły wywalczyły brązowe medale w finale U16 oraz U18 kobiet oraz dołożyły kolejny „brąz” w finale U17 kobiet w koszykówce 3×3.

Ale po kolei ….  Zgodnie z pierwotnym harmonogramem, jeszcze w styczniu oraz lutym do rywalizacji w fazie centralnej przystąpiły jedynie zespoły  juniorek  starszych i juniorów starszych. Po ciężkich meczach i walce nasze zawodniczki zakończyły turniej na 7. Miejscu, natomiast nasi zawodnicy sezon zakończyli udziałem w turnieju ćwierćfinałowym.

Po niespełna 6 miesięcznej przerwie do rywalizacji przystąpiły juniorki, juniorzy, kadetki oraz kadeci. Musimy zaznaczyć, że byliśmy jedynym Klubem w Polsce, który wystąpił we wszystkich wrześniowych turniejach! A co to był za występ! Zarówno Juniorki Energa MG13 Politechniki Gdańskiej, jak i Kadetki Szkoły Gortata Politechniki zdobyły brązowe medale Mistrzostw Polski. Na 5. miejscu rywalizację zakończyli Juniorzy Energa MG13 Politechniki Gdańskiej, natomiast Kadeci Szkoły  Gortata Politechniki Gdańskiej swoje rozgrywki zakończyli na 7 miejscu w Polsce.

Równie udanie nasi reprezentanci walczyli w Finale Mistrzostw Polski w koszykówce 3×3. Nasz klub reprezentowało sześć zespołów: cztery w rywalizacji U17 oraz dwie w turnieju U23. Zespół MG13 PG U15  w turnieju U17 kobiet zajął 3. Miejsce, natomiast zespól MG13 PG U17 zajął 10 miejsce. W rywalizacji mężczyzn w kategorii U17 9. miejsce zajęła drużyna MG13 PG U16 , zaś ekipa MG13 PG U17  turniej zakończyła na 15. miejscu. W kategorii U23 nasze męska i żeńska drużyna zajęły 5 miejsce.

W rozgrywkach młodzieżowych badmintoniści Sportowej Politechniki wystąpili w czterech ćwierćfinałach Mistrzostw Polski. Najlepszy wynik osiągnęli w deblu, w którym zdobyli brązowy medal Mistrzostw Polski.

Jestem niezwykle dumny z postawy wszystkich naszych zespołów. Wiedzieliśmy, że po tak długiej przerwie ciężko będzie powrócić do odpowiedniej formy i rytmu meczowego oraz turniejowego. Ale trud włożony w pracę w kwarantannie oraz właściwie przepracowany okres przygotowawczy przyniosły efekty i mogliśmy cieszyć się z wywalczonych medali Mistrzostw Polski. Bardzo dobrą pracę wykonali także nasi trenerzy, którzy mimo przejścia w tryb zdalny nie odpuszczali, a po powrocie na treningi włączyli 6 bieg – kontynuuje Paweł Krawczyk

Te znakomite wyniki przełożyły się na również na pozycję naszego Klubu w rankingu współzawodnictwa sportowego! W ogólnej klasyfikacji Sportowa Politechnika zajęła wysokie 39 miejsce na 3472 sklasyfikowane kluby oraz 2 miejsce wśród wszystkich klubów Województwa Pomorskiego. Badmintoniści zajęli 19 miejsce w Polsce oraz zostali drugim klubem w klasyfikacji Badmintona w Województwie Pomorskim! Jednak czym koniecznie musimy się pochwalić – zostaliśmy najlepszym klubem koszykarskim w Polsce!

Niezwykle cieszy mnie także to, że w rankingu współzawodnictwa sportowego zostaliśmy najlepszym koszykarskim klubem w Polsce! Pokazuje to, że podążamy we właściwym kierunku, a z każdym kolejnym sezonem rozwijamy się, Chciałbym podziękować wszystkim naszym trenerom oraz zawodniczkom i zawodniczkom za pracę w tym sezonie-  podczas kwarantanny i po niej. Mam nadzieję, że rok 2021 będzie co najmniej równie udany i wszystko wróci do normalności ! – kończy Prezes.

 

 

EBLK: Zwycięstwo DGT AZS Politechniki Gdańskiej w ostatnich Derbach w 2020r.

W rozgrywanym awansem meczu 13. kolejki Energa Basket Liga Kobiet zespół DGT AZS Politechniki Gdańskiej pokonał na wyjeździe

GTK Gdynia 98:67.
Gdańszczanki od pierwszych akcji kontrolowały przebieg dzisiejszego meczu, a wysoką wygraną zawdzięczają bardzo dobrej skuteczności zza linii 6,75m. Nasze koszykarki aż 20 razy trafiły dziś „za trzy”. Podopieczne Wojciecha Szawarskiego i Piotra Renkiela grały dziś zdecydowanie bardziej zespołowo (31/17 asyst) oraz miały sporą przewagę pod koszem (33/25zb).
W dzisiejszym meczu punktowały: Hamblin 21(1×3) , Rymarenko 12 (3×3), Pyka 11(3×3), Bujniak 11 (3×3), Scekic 10 (3×3), Davis 9 (3×3, 6as), Koc 8, Zmierczak 6 (2×3), Ossowska 5 (1×3, 8as), Gwizdała 5 (1×3)
Poniedziałkowe spotkanie z GTK Gdynia było to ostatnim meczem naszego zespołu przed przerwą świąteczno-noworoczną. Na ligowe parkiety zespół DGT AZS Politechniki Gdańskiej powróci 3 stycznia, kiedy to zmierzy się z PolskaStrefaInwestycji Enea Gorzów Wlkp.

U19K: Juniorki Szkoły Gortata Politechniki Gdańskiej pokonują KKS Olsztyn

W niedzielę, 20 grudnia swoje kolejne ligowe spotkanie rozegrały Juniorki Starsze Szkoły Gortata Politechniki Gdańskiej. Po dotkliwej porażce z GTK Arką Gdynia, głodne rewanżu gdańszczanki pokonały na własnym boisku KKS Olsztyn 85:74.

W dzisiejszym meczu nasze zawodniczki miały za zadanie wykorzystać przewagę wzrostu. Mieliśmy jak najwięcej grać na nasze podkoszowe. Momentami za bardzo skupialiśmy się na ataku, odpuszczając obronę dlatego też losy zwycięstwa wahały się niemal do samego końca. Na szczęście w ostatnich akcjach udało nam się zachować więcej zimnej krwi i wybronić kilka akcji, przez co nasze rywalki nie zdołały odrobić całej straty– powiedział po meczu trener Michał Kowalski. – Dziś chciałem pochwalić cały zespół za zaangażowanie w meczu, a w szczególności Mel i Emi za wykorzystanie swojego potencjału i umiejętności pod koszem – dodaje.
W dzisiejszym meczu punktowały: Korandji 24, Jabłońska 18, Ullmann 13, Trębowicz 11, Węglarz O. 8, Przepiórka 7, Węglarz W. 3, Mucha 1

U17M: Koszykarze Szkoły Gortata Politechniki Gdańskiej pokonują lidera w ostatnim meczu w 2020r

W ostatnim meczu przed świętami Bożego Narodzenia Juniorzy Szkoły Gortata Politechniki Gdańskiej pokonali na  wyjeździe z Treflem 1LO II Sopot 46:71!

Od początku meczu gra toczyła się pod dyktando koszykarzy PG. Mimo drobnych trudności w drugiej kwarcie i wyrównanej trzeciej części meczu, podopieczni Marty Gańko kontrolowali  to spotkanie i odnieśli 5 zwycięstwo w sezonie!

Najskuteczniejszy w dzisiejszym meczu był Igor Perzanowski, który zdobył 18 punktów.

Ponadto, w zespole PG punktowali: Siemianiuk 14, Milewski 9, Jurkowski 8, Wielopolski 8, Turski 5, Moskal 3, Michałowski 2, Bruździak 2, Miecznikowski 2

U15K: Kadetki UKS7 MG13 Politechnika Gdańskiej deklasują rywali

W ciągu trzech dni kadetki UKS7 MG13 Politechniki Gdańskiej rozegrały dwa mecze. W zaległym meczu 5. kolejki podopieczne Lubow Szwecowej-Knap i Moniki Ciecierskiej pokonały na własnym parkiecie Basket FRED Kielno 81:47.

Gdańszczanki pewnie prowadziły przez całe spotkanie, a każda z obecnych na ławce koszykarek dołożyła swoją „cegiełkę” do zwycięstwa.

W tym meczu najskuteczniejsza była Łucja Grządziela, która zdobyła 23 punkty.

Ponadto w zespole PG punktowały: Groth 14, Mielczarek 9, Rutkowska 8, Kujawczyk 6, Klim 6, Marschk 6, Danielewicz 3, Zalewska 2, Urban 2, Rogala 2,

Trzy dni później, w niedzielę 20 grudnia zawodniczki UKS7 MG13 Politechniki Gdańskiej rozgromiły UKS Bryzę Kolbudy.

Wojciech Szawarski: Gdybyśmy mieli na swoim koncie 5 wygranych, to mógłbym powiedzieć, że jestem zadowolony

Przełożone spotkanie zespołu DGT AZS Politechniki Gdańskiej z Enea AZSem Poznań zakończyło pierwszą rundę Energa Basket Ligi Kobiet. Rundę pełną niespodzianek i to nie tylko ze względu na wyniki czysto sportowe, ale również ze względu na liczne przełożenia meczów oraz nieplanowane przerwy w grze.

– Tak jak się spodziewałem obecny sezon jest inny niż poprzednie – dziwny i nieprzewidywalny. Przede wszystkim ze względu na koronawirusa. W naszej lidze następowało to stopniowo, ale odbiło się już na każdej z drużyn występujących w EBLK. Wiele meczów jest przełożonych, przez co na przykład my ostatnie pięć spotkań musieliśmy grać co trzy dni. Po przepracowanym sezonie przygotowawczym mieliśmy przymusową przerwę. Ciężko nam cokolwiek zaplanować złapać odpowiedni rytm, ale mam nadzieję, że taka sytuacja jak najszybciej będzie za nami i będziemy mogli normalnie trenować i normalnie grać – podsumowuje Wojciech Szawarski, trener zespołu DGT AZS Politechniki Gdańskiej.

 Zawirowania, o których wspomina trener sprawiły, że zespół PG w rozegranych 10 meczach odniósł 4 zwycięstwa, a sześciokrotnie schodził z parkietu pokonany. Gdańszczanki pewnie zwyciężyły z Energą Toruń (96:54) i GTK Gdynia (86:67) oraz pokonały Ślęzę Wrocław (80:73) oraz ENEA AZS Poznań (87:83). Na wyciągnięcie ręki były także wygrane z Basketem 25 Bydgoszcz (85:88) oraz PolskąStrefąInwestycji Enea Gorzowem Wielkopolskim (73:80). Porażek nasze zawodniczki doznały z Pszczółką Polski-Cukier AZS-UMCS Lublin (73:83), VBW Arką Gdynia (53:103), CCC Polkowice (57:89) oraz CTL Zagłębiem Sosnowiec (69:88).

– 7 miejsce w tabeli po pierwszej rundzie to nie jest zły wynik, ale oczywiście mamy pewien niedosyt. Wiemy, że mogliśmy mieć co najmniej jedno zwycięstwo więcej. I myślę, że gdybyśmy mieli na swoim koncie 5 wygranych, to mógłbym powiedzieć, że jestem zadowolony. Obecny wynik jest sprawiedliwy, ale na pewno stać nas na więcej. Szkoda dwóch spotkań – z Gorzowem i z Bydgoszczą. Mieliśmy w nich trzy dobre kwarty, dobrze zaczęliśmy spotkanie ze Ślęzą. Ale zawsze brakowało tej „kropki nad i”. Chciałabym się w końcu doczekać takich równych 40 minut dobrej gry w naszym wykonaniu. Gdyby udało nam się wygrać choć jedno z nich mielibyśmy takie bonusowe zwycięstwo, którego na pewno potrzebujemy. Mam nadzieję, że w drugiej rundzie nam się to uda je odnieść. Na szczęście nigdzie nie potknęliśmy się, ale na pewno zabrakło nam takiej wygranej z wyżej notowaną drużyną – dodaje trener. – Z rozegranych meczów, szczególnie tych przegranych musimy wyciągnąć naukę i odpowiednie wnioski na przyszłość. Nie możemy dopuścić do tego, żeby powtórzył nam się chociażby taki mecz jak w Sosnowcu. Był on zdecydowanie najsłabszy w naszym wykonaniu. Nie powinniśmy przegrać w takim stylu. Ta porażka cały czas boli i we mnie siedzi – mówi.

 Oprócz przerwy spowodowanej zachorowaniami na koronawirusa, w ostatnim czasie bolączką trenera Szawarskiego są kontuzje. Zarówno Zuzanna Krupa, jak i Marta Stawicka doznały skręcenia stawu skokowego. Najpoważniejsza jest jednak kontuzja Sylwii Bujniak, która ma złamany nos.

 – Od początku sezonu możemy złapać komfortu w pracy i w treningu. Covid po sezonie przygotowawczym bardzo nam zaszkodził i rozbił nam drużynę i tak naprawdę musieliśmy zacząć wszystko od nowa. Do tego w trakcie sezonu doszły kontuzje, a wbrew pozorom brakuje nam każdej zawodniczki. Dziewczyny, które mniej grają w meczach, odgrywają ważną rolę na treningach i ich kontuzje również mają na nas wpływ. Mamy szeroki skład, ale jest w nim wiele młodych koszykarek, które dopiero zaczynają swoją przygodę w ekstraklasie i nie są jeszcze w pełni gotowe do gry. Dodatkowo przytrafiła nam się kontuzja Sylwii, która jest naszą kluczową zawodniczką. Posiada już ona duże doświadczenie na najwyższym szczeblu rozgrywkowym i bardzo nam jej brakowało w ostatnim spotkaniu. Jednak to jest sport i trzeba się z tym liczyć, że kontuzje się przytrafiają. Mam nadzieję, że my już teraz wyczerpiemy swój limit i w drugiej części sezonu będą nas jednak omijały, a Sylwia w następnym meczu już z nami zagra – mów szkoleniowiec gdańskiej drużyny.            

Przed drużyną DGT AZS Politechniki Gdańskiej ostatni mecz w 2020 roku. Na kolejny będziemy musieli zaczekać do 3 stycznia. – W tym momencie ta przerwa nam się przyda. Tak jak wspominałem ostatnio graliśmy sporo meczów jeden po drugim. Widać było, że dziewczyny są już zmęczone i te kilka dni wolnego, w gronie rodziny, im się przyda i pozwoli naładować akumulatory na drugą część sezonu – dodaje trener gdańszczanek.

Kontuzja Sylwii Bujniak dała impuls dla sztabu szkoleniowego oraz zarządu klubu by głębiej sięgnąć do kieszeni i wzmocnić zespół o doświadczoną zawodniczkę. Wybór padł na 33-letnią Maję Scekić.

– Od pierwszych meczów wiedzieliśmy, że brakuje nam drugiej rozgrywającej. Cieszę się, że mimo pewnych ograniczeń z początku sezonu – w tym i tych budżetowych, które były przyczyną, że nie decydowaliśmy się na to od razu, teraz mogliśmy sięgnąć po nową zawodniczkę. Jeszcze przed kontuzją, Sylwia grała na tej pozycji z konieczności, ale nawet dwie zawodniczki na tej pozycji to jest za mało. Szczególnie, że bardzo często zdarzało się, że Sylwia trenowała na „jedynce”, a podczas meczu musiała grać na „dwójce”. Pod nieobecność Sylwii i Marty sytuacja stała się patowa i na rozegraniu zostaliśmy z jedną „jedynką”. Nie mogliśmy nie tylko grać, ale również nie mieliśmy jak trenować. Teraz jest dużo lepiej. Jestem też przekonany, że to uzupełnienie, nawet już jak dziewczyny wrócą do zdrowia, bardzo przyda nam się i wzmocni naszą drużynę. Maja jest innym typem zawodniczki niż Jaz – będą się dobrze uzupełniać. Jest mniej ofensywna, a więcej kreuje grę. Brakowało nam czasami takiego zakończenia, ostatnich podań, wykorzystania przewag, które sobie wypracowywaliśmy i myślę, że Maja wniesie do naszej gry trochę świeżości – mówi o transferze Wojciech Szawarski.

A tak jak pokazała pierwsza część sezonu gdańszczanki mają jeszcze nad czym popracować, by poprawić swoją dyspozycję na boisku i zanotować na swoim koncie kolejne zwycięstwa. – Cały czas musimy pracować nad każdym elementem naszej gry. Przede wszystkim nad obroną, bo mamy tu jeszcze wiele do naprawienia i mamy tego świadomość. Ale wydaje mi się, że nasz zespół jest dobrze zbilansowany. Mamy Ruth, która może rządzić pod koszem, mamy rzucające „czwórki”, które mogą rozciągnąć grę i jest kilka dziewczyn, które mogą pobiec do szybkiego ataku. Mamy już także rozgrywającą, która w ciężkich momentach może zagrać indywidualnie i wziąć ciężar gry na siebie, a gdy trzeba – może kreować grę koleżanek. Jednak wciąż mamy problem nad uruchomieniem tego wszystkiego tak, żeby to wszystko funkcjonowało tak jakbym chciał – mówi.

Czego możemy spodziewać się po grze zespołu DGT AZS Politechniki Gdańskiej w drugiej części sezonu? – Mam nadzieję, że jeżeli ominą nas przygody zdrowotne i kontuzje, będziemy mogli zobaczyć lepszą grę i większą liczbę zwycięstw. Ale liga pokazała, że jest naprawdę nieprzewidywalna. Oprócz Arki i Polkowic, które wydają się głównymi kandydatami do finału, to tak naprawdę każdy może wygrać z każdym. Często decyduje dyspozycja dnia. Jest to bardzo ciekawy sezon i warto go śledzić. Ale jednocześnie jest też trudny i jeden mecz może zdecydować o tym czy jest się na 5 czy na 9 miejscu w tabeli. Ale mam nadzieję, ze wszystko pójdzie po naszej myśli i uda nam się zakończyć sezon na takim miejscu, z którego wszyscy będą zadowoleni.

A jak gdańska drużyna rozpocznie druga rundę przekonamy się już w najbliższy poniedziałek. W rozegranym awansem meczem z GTK Gdynia zespół DGT AZS Politechniki Gdańskiej rozpoczną drugą część sezonu a jednocześnie zakończą zmagania w 2020r.

Dodajmy, że spotkanie z VBW Arką Gdynia zostało przeniesione na 23 lutego 2021r.

EBLK: Cenne zwycięstwo z ENEA AZS Poznań

W zaległym meczu 4. kolejki Energa Basket Ligi Kobiet zespół DGT AZS Politechniki Gdańskiej podjął na własnym parkiecie ENEA AZS Poznań. Dla obu drużyn było to bardzo ważne spotkanie w kontekście układu w tabeli, dlatego też od pierwszych akcji było widać, że czeka nas wyrównane widowisko. Choć w połowie trzeciej kwarty przewaga gospodyń wynosiła już 17 punktów, to w końcówce meczu losy spotkania ważyły się do końca. W ostatnich akcjach więcej zimnej krwi zachowały jednak gdańszczanki, które zwyciężyły 87:83. 

W pierwszej połowie spotkanie było bardzo wyrównane, a obie ekipy starały się wypracować bezpieczną przewagę. Zarówno po pierwszej, jak i po drugiej kwarcie sztuka ta lepiej udawała się gospodyniom, które po pierwszej części meczu prowadziły 22:18, a po kolejnych 10 minutach przewagę powiększyły o kolejne 2 „oczka” (43:37). 

Po pierwszej połowie najskuteczniejszą zawodniczką w naszych szeregach była Jazmine Davis, która zdobyła 16 punktów. 

Po zmianie stron, choć „akademiczki” z Poznania starały się zniwelować stratę, to dzięki Martynie Koc oraz Ruth Hamblin, które dominowały pod koszem przewaga gdańszczanek wzrosła do nawet 17 punktów. Kapitan gdańskiej drużyny trafiła również w ważnych momentach dwa razy zza linii 6,75. 

Gdy  po trzech kwartach na tablicy wyników było już 67:53, wydawało się, że już nic złego nie może się wydarzyć. Jednak najważniejsze było utrzymać koncentrację… niestety nie do końca udało się to naszym zawodniczkom. Dzięki skutecznej pod koszem Gmrice Davis oraz punktującej zarówno spod kosza, jak i z dystansu Jovanie Popović przewaga gospodyń zaczęła topnieć. Nie bez znaczenia były również błędy i straty popełniane przez podopieczne Wojciecha Szawarskiego, a wykorzystywane przez poznanianki. 

Choć sytuacja na boisku stała się nerwowa, to Jazmine Davis w ostatniej akcji meczu stanęła na wysokości zadania i dzięki skutecznej akcji 2+1 ustaliła wynik meczu po 40 minutach. 

W barwach zespołu PG zadebiutowała dziś Maja Šćekić. Serbska rozgrywająca zdobyła dziś 8 punktów, miała 4 zbiórki oraz 6 asyst. 

W całym meczu cztery nasze zawodniczki zanotowały dziś dwucyfrową zdobycz punktową, a najskuteczniejsze były Jazmine Davis (19) oraz Martyna Koc (18). 

DGT AZS Politechnika Gdańska: Davis 19 (1×3, 7 as.), Koc 18 (2×3), Hamblin 14 (1×3), Rymarenko 11 (3×3), Scekić 8 (2×3, 6 as.) , Ossowska 7, Strzelczyk 6, Pyka 4

ENEA AZS Poznań : Popović 21 (1×3, 5 as.), Davis 20, Brown 18 (6 as.), Marciniak 6 (11 zb), Nowicka 6 (2×3), Adamowicz 5 (1×3), Stefańczyk 4, Banaszak 3

EBLK: Maja Šćekić wzmacnia obwód DGT AZS Politechniki Gdańskiej

W środowym meczu Energa Basket Ligi Kobiet w barwach zespołu  DGT AZS Politechniki Gdańskiej wystąpi nowa koszykarka, która w tym tygodniu dołączyła do drużyny.

Maja Šćekić, bo o niej mowa jest 33-letnią zawodniczką, która występuje na pozycji rozgrywającej.

W sezonie 2019/20 w barwach toruńskiej Energi notowała średnio 9,6 punktu oraz 5,1 asysty w każdym meczu.

Maja ma na swoim koncie również grę w bośniackiej drużynie KK Banovici czy serbskiej Vrbas Medela.

-W związku z kontuzjami jakie w ostatnim czasie odniosły nasze rozgrywające zdecydowaliśmy się na zakontraktowanie Serbskiej zawodniczki Mai Šćekić. Maja jest bardzo doświadczoną zawodniczką, znającą polską ligę . Ma bardzo dobry przegląd pola, potrafi grać dla drużyny i na to najbardziej liczę. Oczekuję od niej, że odciąży trochę Jaz Davis w rozgrywaniu i pomoże w kreowaniu sytuacji dla swoich koleżanek z zespołu – mówi o transferze Wojciech Szawarski.

EBLK: Sensacja była blisko

W ramach 10 kolejki Energa Basket Ligi Kobiet zespół DGT AZS Politechniki Gdańskiej podjął na własnym boisku KS Basket 25 Bydgoszcz. Losy tego spotkania ważyły się do ostatniej akcji. Choć sensacja była bardzo blisko, to po niezwykle zaciętym meczu lepsza okazała się ekipa przyjezdnych, która zwyciężyła 88:85. 

Niedzielne spotkanie było bardzo wyrównane już od pierwszej akcji. Zmiana prowadzenia zmieniała się wielokrotnie, a żadna z drużyn nie była wypracować większej niż 8-punktowa przewaga. Przez większą część meczu wynik oscylował wokół remisu, a jedna akcja mogła zadecydować o zwycięstwie.

W naszej drużynie najskuteczniejsze było dziś zagraniczne trio: Kataryna Rymarenko (22 punkty), Jazmine Davis oraz Ruth Hamblin (po 16), po stronie ekipy z Bydgoszczy 23 punkty zdobyła Janeesa Jeffrey. 

Choć gdańszczanki wygrały dziś walkę  „na desce” to minimalnie gorsza skuteczność sprawiła, że w całym rozrachunku dwa punkty wyjechały do trzeciej drużyny w tabeli. 

DGT AZS Politechnika Gdańska: Rymarenko 22, Davis 16, Hamblin 16, Gwizdała 9, Ossowska 8, Pyka 5, Koc 7, Strzelczyk 2

KS Basket 25 Bydgoszcz: Jeffery 23, Evans 17, Międzik 15, Stankiewicz 13, Mcbride 12, Ervin 6 , Michałek 2

EBLK: Pewna wygrana koszykarek DGT AZS Politechniki Gdańskiej nad toruńską Energą

W ramach 9. kolejki Energa Basket Ligi Kobiet zespół DGT AZS Politechniki Gdańskiej podjął na własnym parkiecie toruńską Energę. Po dwóch porażkach z rzędu nasze zawodniczki od pierwszych akcji pokazały, że w tym spotkaniu mają tylko jeden cel – zwycięstwo.  Jak sobie założyły – tak się stało. Gdańszczanki pewnie wygrały 93:54.

Zespół Politechniki dominował na parkiecie od pierwszej do ostatniej minuty. Dobra obrona i szybkie kontrataki sprawiły, że po pierwszych 10 minutach na tablicy było już 29:13. Choć w kolejnych odsłonach meczu, zajmująca ostatnie miejsce w tabeli, toruńska Energa starała się nawiązać wyrównaną walkę, to w każdej kolejnej części gdańszczanki powiększały swoje prowadzenie.

Taki komfort gry pozwolił trenerowi Wojciechowi Szawarskiemu na większy komfort gry i rotację całym składem. Szansę gry otrzymały wszystkie obecne na ławce zawodniczki i niemal wszystkie wpisały się na listę strzelców. Najskuteczniejsze były dziś Martyna Koc, Jowita Ossowska  oraz Sylwia Bujniak, które zdobyły dziś po 14 punktów.

Na szczególną uwagę zasługują dziś występy Marty Stawickiej oraz 15-letniej Dominiki Ullmann. Pierwsza w ciągu 15 minut na parkiecie zdobyła 8 punktów i miała 3 zbiórki, natomiast nasza najmłodsza koszykarka w ciągu 9 minut zdobyła 7 punktów, miała 2 zbiórki i przechwyt.

W zespole PG punktowały: Koc 14, Bujniak 14, Ossowska 14, Davis 12, Rymarenko 11, Stawicka 8, Ullmann 7, Hamblin 6, Pyka 6, Strzelczyk 4

U15K: Pękła „setka” Kadetek UKS7 MG13 Politechniki Gdańskiej

Długo na rozpoczęcie swojego sezonu czekać musiały Kadetki UKS7 MG13 Politechniki Gdańskiej. Podopieczne Lubow Szwecowej-Knap oraz Moniki Ciecierskiej sezon 2020/21 zainaugurowały meczem VI kolejki z BasketStal MG13 Grudziądz.

Sezon U15 kobiet rozpoczął się z 1,5 miesięcznym opóźnieniem w związku z epidemia koronawirusa i problemami zdrowotnymi rywali.

Ale na taki początek warto było czekać! Gdańszczanki zagrały dziś znakomicie i pewnie pokonały BasketStal MG13 Grudziądz 121:30.

Niemal wszystkie obecne na ławce zawodniczki zanotowały dziś dwucyfrową zdobycz punktową, a najskuteczniejsza była dziś Łucja Grządziela, która zdobyła 25 punktów.

_Nasze dzisiejsze zwycięstwo ani przez chwile nie zagrożone. Był to bardzo dobry mecz „rozruchowy” na przetarcie przed kolejnymi spotkaniami w lidze. Mogliśmy przećwiczyć ustawienia, które od września wypracowywaliśmy na treningach. Całkiem nieźle funkcjonował nasz szybki atak, ale zobaczyliśmy także braki, nad którymi będziemy musieli się skupić w kolejnych tygodniach treningu – powiedziała po meczu trenerka Lubow Szwecowa-Knap.

W dzisiejszym spotkaniu punktowały: Grządziela 25, Danielewicz 17, Rutkowska 15, Groth 15, Marschk 15, Zalewska 10, Klim 10, Rogala 8, Urban 6

 

 

U19K: Juniorki Starsze Szkoły Gortata politechniki Gdańskiej z kolejną wygraną na koncie

We wtorek, 24 listopada juniorki starsze Szkoły Gortata Politechniki Gdańskiej zmierzyły się na własnym boisku z KKSem Olsztyn. Spotkanie to od pierwszych minut toczyło się pod dyktando gdańszczanek i zakończyło się wynikiem 92:75.

Od pierwszych akcji w znakomitej formie rzutowej była Julia Wilbik, która po pierwszych 10 minutach miała na swoim koncie już 14 punktów.Punktowała również  Dominika Ullmann i po pierwszych 10 minutach nasze zawodniczki prowadziły już 30:15. W drugiej części meczu szansę gry otrzymały zawodniczki rezerwowe i przewaga naszej drużyny zaczęła topnieć, jednak po zmianie stron wszystko wróciło do normy i znów podopiecznym Michała Kowalskiego udało się wypracować bezpieczną przewagę, która nie była już zagrożona do końca.

– Mecz te miał dwa oblicza. Kiedy grały podstawowe zawodniczki realizowaliśmy plan na ten mecz całkiem dobrze. Im dalej sięgaliśmy po rezerwowe tym trudniej było nam utrzymać jakość gry i tym samym realizację planu. Widać to również  po wynikach poszczególnych kwart. W w pierwszej i trzeciej grały zawodniczki z pierwszej piątki, a w swoich pozostałych swoje szansę miały zmienniczki. Chcąc walczyć o wyższe cele nie możemy popełniać takich błędów ,a  wszystkie obecne na ławce koszykarki muszą być gotowe by wejść na boisko i utrzymać wysoką dyspozycję i skuteczność. Mierząc się z najsilniejszymi rywalami nie będziemy mogli pozwolić sobie na takie pomyłki – powiedział po meczu Michał Kowalski,

W zespole PG punktowały: Wilbik 21, Ullmann 17, Jabłońska 16, Przepiórka 11,, Korandji 8, Mucha N. 5, Węglarz O. 4, Mucha W. 4, Małek 2, Węglarz W. 2

U17: Juniorzy Szkoły Gortata Politechniki Gdańskiej pozostają na zwycięskiej ścieżce

W sobotę, 21 listopada br. Juniorzy Szkoły Gortata podęli na własnym parkiecie zespół MTS Basket Kwidzyn.

Spotkanie od początku przebiegało po myśli naszego zespoły, a każdy zawodnik, który wszedł naboisko zdobył punkty.

Mecz zakończył się pewnym zwycięstwem gdańszczan 96:57!

W zespole PG punktowali: Wielopolski 18, Perzanowski 17, Siemieniuk 17, Michałowski 10, Turski 10, Lipiński 7, Jurkowski 6, Nasiadka 4, Bruździak 2, Jakubek 2, Miecznikowski 2, Moskal 1